Stowarzyszenie Polskich Artystów Muzyków Oddział Lubelski

Fonie Lublina 2021

123 456 789

info@example.com

Goldsmith Hall

New York, NY 90210

07:30 - 19:00

Monday to Friday

123 456 789

info@example.com

Goldsmith Hall

New York, NY 90210

07:30 - 19:00

Monday to Friday

Z dedykacją od Camille’a Saint-Saënsa

Mariola Zagojska – sopran

Natalia Skipor – mezzosopran

Stefania Verbovetska – fortepian

słowo o muzyce – Kinga Krzymowska-Szacoń

PROGRAM:

F. Chopin / P. Viardot – Mazurki (tekst L. Pomey)

Seize ans!

Aime – moi

Plainte d’amour

La Coquette

L’oiselet

Séparation – Duet

C. Chaminade – wybór pieśni

Nuit étoilée

Villanelle

Sombrero

Vieille chanson

Chant d’amour

Berceuse

Fleur jetée

Serenata

C. Saint-Saëns – Danse macabre w aranżacji na głos (tekst Henri Cazalis)

P. Viardot – Hai luli! z cyklu „Les Filles de Cadix” (tekst Xavier de Maistre)

P. Viardot – Madrid z cyklu „Six mélodies” (tekst Alfred de Musset)

            Kolejną odsłonę Fonii Lublina wypełnią XIX-wieczne pieśni francuskie. Miłośnicy muzyki słusznie kojarzą z romantyczną pieśnią przede wszystkim tradycję niemieckich Lieder – twórczość Schuberta czy Schumanna znacznie się wszak przyczyniła do rozwoju romantyzmu. Faktem jest, że pieśń francuska rozwijała się w nieco innym kierunku – w typie romance czy mélodie mniejszą rolę odgrywa idealizacja natury, czy poezja ludowa. Formy te były bardziej skomplikowane stylistycznie, wymagające, przy bliższym poznaniu odkrywające przed wykonawcą i słuchaczem swoistą słodycz, subtelność i głębię, w porównaniu z którą – jak pisano – Schubert wydaje się zbyt bezbarwny.

Październikowy koncert rozpoczną utwory Pauline Viardot. Artystka ta, urodzona właściwie jako Pauline Garcia, muzykę miała we krwi. Jej ojciec był kompozytorem i tenorem, a matka – śpiewaczką operową (obydwoje zresztą brali udział w pierwszym wystawieniu mozartowskiego Don Giovanniego w Stanach Zjednoczonych). Sama Pauline marzyła o tym, by zostać pianistką, pobierała nawet lekcje u Franza Liszta. I choć pod naciskiem matki kształciła się głównie w kierunku śpiewu, nadal z powodzeniem grywała na fortepianie, także w duecie z zaprzyjaźnionym Fryderykiem Chopinem (Viardot spędzała wiele czasu w posiadłości George Sand w Nohant, a pisarka „użyczyła” później cech wybitnej śpiewaczki jednej z bohaterek powieści Consuelo. Jako kompozytorka pisała opery o kameralnej obsadzie, a także liczne pieśni, których charakterystyczną cechą stały się elementy tradycji różnych narodów.

W latach 40. XIX wieku Pauline Viardot dokonała transkrypcji na głos i fortepian wybranych Mazurków Fryderyka Chopina. Wykonała je po raz pierwszy w 1848 roku, podczas londyńskiego koncertu, na którym wystąpili obydwoje. Viardot wykorzystała wiersze zapomnianego dziś Louisa Pomeya i – rzecz jasna – dopasowała linię melodyczną do charakteru wokalnego, m.in. przez dodanie licznych ozdobników. Zmiany te wpłynęły znacząco na charakter utworów, przenosząc je – jak twierdził Mieczysław Tomaszewski – ze sfery liryki instrumentalnej (…) w sferę popisowej wirtuozerii wokalnej; niemniej jednak zaaprobował je sam Chopin, a publiczność reagowała na owe transkrypcje z ogromnym entuzjazmem.

Kobiety – kompozytorki pozostają mało znane, choć ich twórczość nierzadko warta jest przypomnienia. Cécile Chaminade, działająca na przełomie XIX i XX wieku, jest autorkąponad 400 utworów. Jej styl był stricte romantyczny, w typowo francuskiej, barwnej, śpiewnej i nastrojowej odsłonie. Określany był jako salonowy, co przyczyniło się do utraty popularności artystki w czasie, gdy na europejskich scenach dominować zaczął modernizm. Prezentowane podczas koncertu pieśni: Nuit étoilée, Villanelle, Sombrero, Vieille chanson, Chant d’amour, Berceuse, Fleurjetée i Serenate są z pewnością warte uwagi – Chaminade starannie dobierała teksty i przykładała ogromną wagę do artystycznej ekspresji.We wszystkich tych pieśniach warto zwrócić uwagę na skomplikowaną partię fortepianu. Chaminade była koncertującą pianistką (w Wielkiej Brytanii stała się ulubienicą królowej Wiktorii, a w Stanach Zjednoczonych organizowano towarzystwa muzyczne zwane Chaminade Clubs), akompaniamenty swoich pieśni pisała z wielkim znawstwem.

Jedną z najbardziej charakterystycznych odsłon stylu romantycznego jest muzyka programowa, zakładająca obecność odniesień pozamuzycznych, realizowanych nie tylko przez warstwę tekstową, ale przede wszystkim charakter utworu oraz konkretne zabiegi kompozytorskie. Typowym przykładem gatunku realizującego powyższe założenia jest zaproponowany przez Franza Liszta poemat symfoniczny – instrumentalny utwór o formie dostosowanej do przedstawianej treści czy symboliki. We Francji poematy symfoniczne pisali m.in. César Franck, Ernest Chausson i Camille Saint-Saëns. Ten ostatni w latach 70. Skomponował Danse macabre (Taniec śmierci) op. 40, który cieszy się znaczną popularnością za sprawą wirtuozowskiego realizmu (ksylofony ilustrujące klekot szkieletów, obój symbolizujący pianie koguta itp.). Podczas październikowego koncertu zaprezentowana zostanie wokalno-instrumentalna wersja tego utworu, napisana w 1872 roku (dwa lata przed wersją symfoniczną) do tekstu Henriego Cazalisa, który ujął w poetyckiej formie średniowieczny motyw tańca śmierci. Charakterystyczną cechą tego utworu są niepokojące dysonanse (trytony – diabolus in musica) w partii fortepianu.

Według innego znakomitego francuskiego kompozytora – Gabriela Fauré – sztuka, a szczególnie muzyka, istnieje po to, by jak najwyżej unosić nas ponad codzienną egzystencję. Zachęcamy do wysłuchania koncertu Z dedykacją od Camille’a Saint-Saënsa, który swoim niezwykłym klimatem z pewnością wyniesie nas ponad październikową, jesienną aurę.

dr Kinga Krzymowska-Szacoń

Partnerzy: Fundacja PZU, Stowarzyszenie Autorów ZAIKS, Związek Artystów Wykonawców STOART, Towarzystwo Muzyczne im. H. Wieniawskiego w Lublinie, Instytut Muzyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Projekt zrealizowany dzięki wsparciu Miasta Lublin, współfinansowany z budżetu Województwa Lubelskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EnglishPolish